Friday, 4 July 2014

Dzieje sie

Moja aktywnosc na blogu jest odwrotnie proporcjonalna do aktywnosci w moim zyciu.
Dzieje sie duzo, bardzo duzo.
Dzieje sie i zle i dobrze i nijak.


  1.  Mlody nadal funkcjonuje na zasadzie: szpital - dom - szpital - dom...czyli jest zle, ale jakos dajemy rade. Najwazniejsze, ze mamy siebie nawzajem, ze jest nasza mini rodzinka, bo poza soba nie mamy nikogo.
  2. Dostalam prace w zawodzie. Prace swoich marzen, prace w idealnym i nowoczesnym szpitalu, prace ze stalym kontraktem, przyzwoitymi zarobkami i super mozliwosciami rozwoju.
  3. Problem w tym, ze praca jest odlegla o niemal 80 km od naszego miejsca zamieszkania, a co za tym idzie: stanelam przed dylematem: odrzucic oferte albo przeprowadzic sie, bo nie wyobrazam sobie codziennie pokonywac dystans 150 km w obie strony.

Podjelismy zatem bardzo trudna decyzje. Przeprowadzamy sie. Po raz kolejny. Po raz kolejny zamykamy za soba wszystkie drzwi i zaczynamy od nowa.
Jest trudniej niz bylo do tej pory. Duzo trudniej niz kiedykolwiek. Glownie ze wzgledu na dzieci, na ich szkole, na znajomych naszych dzieci i inne dzieciopodobne sentymenty.
Serce peklo mi na kawalki, kiedy musialam powiedziec ulubionemu nauczycielowi naszego Mlodego. Wciaz nie doszlam do siebie.

Przeprowadza jak przeprowadzka, niby nic wielkiego. Wkoncu mialam juz w swoim zyciu 19 przeprowadzek, ta bedzie dwudziesta. Ale nigdy nie bylo tak ciezko, jak ma byc tym razem...

Wiec masakra bedzie i tyle...
Przeporwadzamy sie dopiero za miesiac, za miesiac zaczynam tez nowa prace.
W miedzyczasie musimy znalezc szkole dla dzieci, znalezc dom, w to wszystko wkomponowac wizyty w szpitalu , ktorych mamy cala mase niesetety i nie zanosi sie na zadna poprawe.
Mamy tez zaplanowane wakacje pod palmami, za dwa tygodnie, poki co stan Mlodego jest tak marny, ze nie wiem czy wakacje dojda do skutku.
Nie wiem jak uporamy sie z przeprowadzka i reszta wyzwan.
Wszystko moze sie zdarzyc.




17 comments:

  1. Będzie dobrze - musi być. Jak w tej piosence - ,Bo jak nie my to kto? " Także powodzenia i zdrówka dla młodego :*
    Pozdrawiam,

    ReplyDelete
  2. kurcze pamiętam jeszcze na blogu Twoją ostatnią przeprowadzkę :-)
    będzie dobrze! praca marzeń, to w końcu praca marzeń, a lepiej się przemęczyć przeprowadzką niż marnować tyle czasu na dojazdy

    ReplyDelete
    Replies
    1. :))) wiesz, bloguje juz ponad 6 lat i w tym czasie mielismy 4 przeprowadzki :) to moja szosta blogowa przeprowadzka :) masz razje, szkoda czasu na dojazdy..

      Delete
  3. a co jest Mlodemu jezeli wolno zapytac?
    basialiv

    ReplyDelete
  4. bedzie dobrze trzymam kciuki aby stan mlodego sie polepszy na tyle abyscie mogli poleciec na wymarzone wakacje, spedzic wspolnie piekne wakacje , nacieszyc sie soba cala czworka, a jak wrocicie z naladowanymi akumulatorami to i przeprowadzka pojdzie szybko i sprawnie. Ciesze sie ze dostalas swoja prace marzen jak juz sie prozprowadzicie, dzieciaki ebda miec nowa szkole , bedzoe nowy dom zacznie sie ukladac juz tylko na lepsze

    ReplyDelete
  5. To najlepsza decyzja jaka mogliscie podjac, ale fakt, ze umre z tesknoty za wami jest niepodwazalny ; ((( Meg

    ReplyDelete
  6. Myślę, że taka praca to rzecz bardzo ważna i że słusznie zrobiłaś decydując się na kolejną przeprowadzkę. W nowym miejscu poznacie nowych, fajnych ludzi, oni są wszędzie, a kiedy dzieci są małe łatwiej nawiązywać znajomości :)

    Niedobrze, że synuś tak choruje, że musi tyle do tego szpitala... Ale przecież w końcu będzie lepiej! I nie może być inaczej.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ciesze sie Droga Evo, ze nadal jestes ze mna :) dziekuje :*

      Delete
  7. Ważne by się nie poddawać. W końcu wszystko ułoży się tak, jak być powinno :)

    ReplyDelete
  8. Podziwiam Cię. Naprawdę z całego serca i szczerze. Znajdujesz się na mojej osobistej liście kobiet, które są dla mnie inspiracją.

    Trzymam kciuki za cała Twoją rodzinę !!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aaaach, alez mi milo, doslownie skrzydla mi urosly, dzieki :) :*

      Delete
  9. Bejbe, dasz radę! Dacie radę! Będzie ciężko, ale macie siebie i sobie poradzicie.
    Będzie dobrze. Ściskam mocno :*

    ReplyDelete
  10. Wszystko bedzie dobrze! Trzymam kciuki i ciesze sie bardzo ze jednak przeprowadzka hihi

    ReplyDelete
    Replies
    1. uznalismy, ze to najwlasciwszy krok, dzieki :*

      Delete