Saturday, 25 March 2017

Co jecie?

 Zastanwaialiscie sie kiedys, ile wydaja na zywnosc rodziny w innych krajach? Ja nie, dopoki nie natknelam sie na TO:

http://damn.com/they-asked-each-family-to-go-shopping-a-buy-a-normal-weeks-worth-of-food-the-last-photo-gives/

Baaaardzo ciekawe, zwlaszcza blizej koncowki :)))
Dodam, ze jest tam rowniez polska rodzina :D

A jak wygladaja Wasze cotygodniowe zakupy?
Moje to przede wszystkim maasa warzyw i owocow. Sporo ryb, duzo nabialu, troche miesa, butelka wina, chyba najmniej jest slodyczy.
Sokow juz praktycznie nie kupujemy, przezucilismy sie na wode kranowke (przefiltrowana przez Brita) z dodatkiem cytryny czy imbiru.
Kiedy patrze na zakupy tej pierwszej rodziny, to jakos do mnie nie dociera, by byli oni w stanie to wszystko przejesc w ciagu tygodnia. Pewnie polowe wyrzucaja...
Zwlaszcza kiedy porownac ich do ostatniej rodziny ;)

U mnie w domu rodzinnym nigdy nic sie nie marnowalo. Co nie zostalo zjedzone w jeden dzien, trzeba bylo dokonczyc/wykorzystac kolejnego dnia.
I teraz w moim wlasnym domu jest tak samo. Nie pamietam kiedy ostatnio wyrzucilam cokolwiek.
Zawsze mam zaplanowane posilki, wiec wszystko wykorzystuje. Gdyby cos mi umknelo, to zamrazam.
Nigdy nie przyzwyczaje sie do tego, co widze na co dzien wsrod moich znajomych Anglikow z pracy, a mianowicie ich podejscie do jedzenia. Nie dosc, ze zywia sie glownie take away'ami czy Ready meals, to jeszcze mase tego jedzenia wyrzucaja. Opowiadaja o swoich wybrednych dzieciach niejadkach, tymczasem sami sa nie lepsi. 
A jak to u Was wyglada?

10 comments:

  1. Aniu zgadzam sie z toba tutaj ludzie strasznie marnuja jedzenie ja tez nie wyrzucam nic chyba ze mi sie zepsuje pozdrawiam I zapraszam na bloga

    ReplyDelete
  2. Ja też staram się nie wyrzucać jedzenia, planuję sobie robić jadłopsis na cały tydzień, ale jak na razie cięzko mi się zmobilizować i wciąz mam wrażenie, że za dużo wydajemy, najczęściej mamy stały repertuar dań, mój syn jest monotematyczny, więc zawsze w tygodniu musi być kurczak pieczony i ryba, poza tym w piątki są frytki pieczone i czasami jakieś placki :-) jedynie dodatki się zmieniają, czasami w weekendy trochę poeksperymentuję, ostatnimi czasy ze zdrowym jedzeniem i ciastami bez cukru :-) pierogi ulepię lub gołąbki zrobię :-) Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  3. 3 osobowa rodzina mieszkająca (niestety) w PL w 180 000 mieście. Wydatki na żywność w miesiącu marcu 2017 r. wyniosły kwotę PLN1,491.50 ($378.03 pcm=GBP300 pcm=GBP72 per week). Nie wiem czy to mało, czy dużo? Ciekawy jestem ile Ty wydajesz miesięcznie na wyżywienie rodziny w tym ukochanym przeze mnie UK?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zupelnie nie znam polskich realiow, ale wydaje mi sie, ze sporo wydajecie jak na polskie zarobki...ALe juz dawno stwierdzilam, ze w Polsce juz nie jest tanio. Nasza 4-osobowa rodzina w 82 000 miescie: Na nic sobie nie zalujemy, ale jestesmy bardzo rozwazni w wydawaniu pieniedzy (patrzymy na ofety specjalne i promocje). Srednio wydajemy 100 funtow tygodniowo.

      Delete
    2. Powyższym wpisem na Twoim blogu chciałem po prostu wyrazić przypuszczenie - słuszne czy niesłuszne - że żywność w PL jest już tak samo droga jak na Zachodzie i tak samo niezdrowa. Określenie "zdrowa, polska żywność" nie ma, według mnie, już od dawna nic wspólnego z prawdą.

      Delete
    3. tez tak uwazam niestety... Kiedy zamieszkalismy w Uk 12 lat temu, z sentymentem wracalam do Polski na wakacje, bo tam jedzenie bylo tanie, zdrowe i dobre. Ale co roku jest drozsze i gorszej jakosci :/

      Delete
  4. Hej,
    Układam jadłospis na tydzień biorac pod uwagę co mam już w szafkach/lodówce i wtedy robię zakupy online. Staramy się nie wyrzucać jedzenia ale z dziećmi różnie bywa:) czasami nie chcą jeść czegoś co kiedyś było ich ulubioną potrawą. Ostatnio wydajemy dużo więcej na jedzenie bo powoli przestawiamy sie na organic i free range. Nie wiem o ile te artykuły są zdrowsze ale przynajmniej sumienie czyste;). Raczej nie jemy Ready mealsow, i wychodzi srednio 350-450 na 4 osoby na miesiąc.

    ReplyDelete
    Replies
    1. To tak jak u mnie. Tez czasem siegam po organic dla czystego sumienia ;) Tylko my kategorycznie nic nie wyrzucamy. Ready mealsow wogole nie jemy.

      Delete
  5. My również kupujemy mase owoców i warzyw, raz w tyg rybę, dużo jajek i mięsa (chłopaki są okropnymi mięsożercami;)), zero soków i alkoholu. Trochę slodyczy i skladniki na ciasto. My juz od dawna na Bricie i żadnych napoi gazowych. Dzieci nie narzekają!
    Pozdrawiam x

    ReplyDelete