A mimo to kazdego dnia trzeba zwlec sie z lozka, isc do pracy lub zaprowadzic dzieci do szkoly.
Ale daje rade.
Mimo iz nie znosze porankow, nie jest zle.
Rekami i nogami opieram sie jesiennej depresji.
Wspomaga mnie w tym rodzinka, praca, trening z Chodakowska i... czekolada z orzechami :)
Wciaz kocham swoja prace i jestem z niej dumna.
Kazdy dzien w pracy daje mi jakas nie dajaca sie opisac satysfakcje.
Chetnie wychodze do pracy, radosnie wracam do domu.
Jest dobrze.
Zycie jest piekne.
Nawet w UK.
