Haha, wrocila mi wiara w to, ze Polki jednak wiedza jak skladac skarpetki :)))
A dzisiaj o seeerach...
Lubicie sery? ja uwielbiaaam!
W Anglii tez sa lubiane bo mozna je nawet dostac w ramach deseru jako tzw "cheese and biscuits" lub "cheese board".
Taak, kiedys serwowalam takie desery w angielskich hotelach i restauracjach. Masa Anglikow wyberze wlasnie cos takiego zamiast czekoladowego ciacha czy lodow.
Tak jedza serki Anglicy:

Ten , kto wymyslil "cheese and biscuits" byl geniuszem!
Cheese and biscuits to deska serow, im wiecej gatunkow tym lepiej, plus roznego rodzaju ciasteczka typu krakersy, maselko (kto lubi, ja nie) i winogronka.
Cheese and biscuits najlepiej smakuja z alkoholem typu "Port" (to takie jakby ciezkie mocne , slodkie czerowne wino) lub bialym winem choc moj maz woli czerwone wytrawne.
Oto moj wlasny zestaw serkow:
Krakersy - mieszanka.
Winogronka
i serki:
-Cheddar z chilli,
-Gruyere, ser Szwajcarski, pyyyszny!
-Stilton - moj ulubiony
-Camembert - uwielbiam na cieplo, z piekarnika lub mikrofali :P
-Zielony serek z dodatkiem sage - taki sobie, wczesniej nie jadlam
-Brie - ulubiony ser meza
Kilka cudnych wygooglowanych przykladow "cheese board", mniaaam :P



Jak juz wspomnialam Anglicy pochlaniaja taki zestaw w ramach deseru. Dla mnie to raczej lunch badz kolacyjka, bo na deser musze miec cos slodkiego.
Probowalyscie takiego zestawienia???